Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smoothie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smoothie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 września 2013

128.

przed biegiem:  kawałek arbuza i dwa banany
pre run: a piece of watermelon and two bananas 


po biegu: smoothie (sałata-banan-śliwki-mleko sojowe), dużo musli pekanowo-klonowego (więcej niż na zdjęciu)
post run: smoothie (lettuce-banana-plumps-soy milk), a lot of pecan-maple syrup muesli (more than in the picture) 




środa, 29 maja 2013

Wednesday, exercise & full belly.

koktajl awokado-banan-nerkowce i mleko sojowe 
smoothie avocado-banana-cashew nuts and soy milk 

Uwielbiam tą kremową konsystencję i boski smak! 

6:52 - autobus do Katowic, po drodze chwyciłam (oczywiście płacąc) nowego SHAPEa i poszłam na trzecią i ostatnią już część testów alergologicznych - nic nie wyszło! 
Autobus powrotny, jabłka i mleczna czekolada, a potem marszo-bieg do Lidla po świeżą bułkę na kolację. Zajął mi chyba 30 minut, ale dokładnie nie umiem powiedzieć. Rozciągnęłam się chwilkę (wedle zaleceń ze strony dla biegaczy, aż mi wstyd, że wcześniej sama o tym nie pomyślałam) i wzięłam chłodno-letni prysznic. Miałam całą czerwoną twarz - mniej więcej coś jak pokrzywka, ale na szczęście po godzinie leżenia, wypiciu musującej tabletki i przeglądaniu gazety mi przeszło. Zrobiłam razowe spaghetti z łagodnym ajvarem  (pikantny już po odrobinie wypalał mi kubki smakowe), serem kozim i mielonym mięsem indyka. Następnie zjadłam porcję wielkości czubatego, głębokiego talerza i doszłam do wniosku, że żołądek pęka mi w szwach. 
Czekają mnie jeszcze konsultacje z historii i WOSu oraz taniec. 

Jestem bardzo ciekawa czy moja aktywność fizyczna i czasem wpychanie w siebie jedzenia na siłę wpływa na budowę mięśni. Naprawdę, bardzo ciekawa. 

A jutro wolne. 



piątek, 17 maja 2013

Whether that just feed in heaven?

 koktajl mleczny z awokado i migdałami z przepisu Sophie Dahl
milk smoothie with avocado and almonds from Sophie's Dahl recipe

Najsmaczniejszy koktajl jaki dotychczas piłam. Gęsty, kremowy, ale i orzeźwiający (bo chłodny), delikatny i lekki. Syrop z agawy zastąpiłam syropem z mniszka, a migdały nie były blanszowane, mimo to nic dodać - nic ująć (cóż za skromność!). 
Czy tak właśnie karmią w niebie? 




wtorek, 12 marca 2013

Cooked by steaming - something new in my morning kitchen.

pełnoziarnisty omlet na parze z cynamonem, miodem i koktajlem banan-śliwki z dodatkiem siemienia lnianego 
wholegrain cooked by steaming omlete with cinnamon, honey and banana-plums smoothie with flaxseeds 






Składniki: 
jajka (u mnie 9 przepiórczych) - 
osobno białka, osobno żółtka
mąka (u mnie pszenna pełnoziarnista) - 1 łyżeczka 
odrobina oleju do wysmarowania 
pojemnika z parowaru 
dodatki (u mnie cynamon i miód do polania) 






Sposób przygotowania: 
W osobnych miseczkach: ubić białka z dodatkiem szczypty soli; zmiksować żółtka z mąką, przyprawami (np. cynamonem). Delikatnie połączyć zawartość obu miseczek. Nasmarować pojemnik z parowaru (bez dziurek!) olejem i wyłożyć do niego masę. Włączyć parowar na czas określony w nim jako odpowiedni do ugotowania jajka (u mnie 10-12 minut) i zaczekać. Wyciągnąć, polać miodem i zjeść ze smakiem. 


środa, 6 marca 2013

Hard day & consignment from Sante.

Śniadanie:
bułka z dynią z margaryną, babciną drobiową pieczenią rzymską, sałatą lodową, papryką i kiełkami, koktajl banan-kiwi
bread with pumpkin seeds with margarine, grandma's chicken Roman roats, lettuce, red pepper and sprouts 






Dzień był ciężki, bardzo ciężki. 
Pytano mnie na historii o postacie, o których nigdy nie słyszałam. Potem wiadomość, że nici z przeglądu tanecznego w sobotę, zebranie i do domu.









II śniadanie & lunch: 
jabłko & razowa kanapka z awokado, sałatą lodową i kiełkami 



Obiad: 
ryż curry z mięsem z udźca indyka bez skóry, warzywami, pieczarkami i kiełkami



Kolacja: 
kapuśniak 




A w domu ostałam bardzo miły prezent - przesyłkę od Sante. Ciężkie pudełko, a w środku...