sobota, 25 maja 2013

Improvised oatmeal & first run.

budyniowa waniliowa owsianka z otrębami, płatkami migdałów, syropem z mniszka i gorzką czekoladą 
pudding wanilla oatmeal with brans, almond flakes, dandelion syrup and dark chocolate 

Nie miałam pomysłu na śniadanie. Żadnego planu, czysta improwizacja i wyszło pysznie. 
Ostatnio mam tyle nauki, że nawet śniadanie ciężko jest zaplanować dzień wcześniej (napisała siedząc od 30 minut w internecie). Ale może to i lepiej. 

Dzisiaj pierwszy raz wyszłam z psem (i tak w ogóle) "pobiegać". Oczywiście mój pies jest bardziej przyzwyczajony do szybszego i wolniejszego chodzenia niż biegu.  Zresztą ja też. Trochę biegłam, trochę truchtałam, trochę maszerowałam i trochę spacerowałam, zdarzyło się też kilka postoi, by poprawić uparcie zsuwającą się z głowy czapkę. Zajęło mi to łącznie może niecałe 30 minut, ale czułam się cudownie. Chcę jeszcze. 



7 komentarzy:

  1. 30 minut to naprawdę dobrze jak na początek! Ja ledwo przebiegałam kiedyś 1km^^ Trening czyni mistrza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet jeśli nie był to ciągły bieg?

      Usuń
  2. mmm owsianka na budyniu z rozpuszczającą się czekoladą-uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale cudownie wygląda, pyszota.

    OdpowiedzUsuń
  4. Po składnikach czuję, że musiało być pyszne! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oh wierz mi, że to i tak wygląda zabójczo- jeszcze ta roztapiająca się czekolada :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, ta czekoladaaaa *-* i budyniowa owsianka jest najlepsza! :D

      Usuń